Chociaż styczeń był dla niektórych intensywnym miesiącem (wystawianie ocen okresowych i wiadomo, o co chodzi ), a luty to zaledwie dwa tygodnie szkolnych zajęć, udało nam się zrealizować założone cele. Co więcej, mamy na swoim koncie nawet nadprogramowe. A oto i one:
1. Na naszej tablicy pojawiły się dekoracje związane z Dniem Języków Obcych. Pani Ewa Kaczka wraz z klasą 1a przygotowała zdjęcia tradycyjnych potraw, są flagi krajów i ciekawostka: słowo „cześć” w kilku językach.
2. 31 stycznia miał miejsce II maraton filmowy w naszej szkole. 50 uczniów obejrzało „Kac Vegas”. Naszym opiekunom składamy podziękowania raz jeszcze, czyli paniom Agnieszce Siewierskiej, Małgorzacie Mielus i Małgorzacie Chabińskiej oraz panu Mateuszowi Rutkowskiemu.
3. Nie mogło nas również zabraknąć na balu studniówkowym. To naszym niezmordowanym operatorom smartfonów i iphonów zawdzięczacie relację z poloneza, którą można oglądać na profilu TikTokowym szkoły. Zapraszamy!
4. W lutym pojawiły się dekoracje walentynkowe na korytarzu. Klasom 2c i 3c dziękujemy za wprowadzenie nastroju walentynkowego. Były balony, oczywiście czerwone, serduszka i KISS CAM. Mnóstwo zabawy przy sesji zdjęciowej. Do obejrzenia na instagramowym profilu szkoły.
5. 12 lutego zorganizowaliśmy wyjście do kina. Na pomysł wpadła pani Aneta Staszewska, a organizacyjnie ogarnęła wszystko pani Małgorzata Chabińska. Obejrzeliśmy „Piep*zyć Mickiewicza” w kinie „Helios”.
6. 14 lutego roznieśliśmy pocztę walentynkową oraz dla każdego ucznia i pracownika szkoły mieliśmy lizaka-serduszko, żeby pokazać, że wszyscy jesteśmy ważni.
7. Po feriach pojawiły się w damskich toaletach skrzyneczki z podpaskami i tamponami. Tym samym, jesteśmy częścią Akcji Menstruacji pod patronatem Ministerstwa Edukacji. Na stronie akcji można przeczytać: „Według raportów firmy Procter&Gamble (2021 i 2022), 1 na 10 uczennic w Wielkiej Brytanii i 1 na 5 w Stanach Zjednoczonych opuściła kiedyś zajęcia w szkole z powodu braku dostępu do środków higienicznych. Pomimo tego, że podobne badania nie zostały jeszcze przeprowadzone w Polsce, problem ten, choć pozornie niewidoczny, również istnieje. Jego najprostszym rozwiązaniem jest zapewnienie dostępu do produktów menstruacyjnych w szkole”.